Granica między dobrem a naiwnością.

Jakiś czas temu zdarzyło się coś, o czym w zasadzie nie przestaję myśleć i chociaż początkowo miałam nikomu nie mówić o szczegółach, to jednak chciałabym wiedzieć, czy kiedykolwiek mieliście takie przemyślenia, jak ja teraz. Było słoneczne, niedzielne popołudnie. Wracałam od Lepszej Połowy do domu. W autobusie przysiadł się do mnie bezdomny. Szacuję, że był przed…
Czytaj dalej